Teksty na każdy temat (Reklama: www.metero.pl ,tanie telewizory )
Z pokładu lotniskowca wystartował samolot. Znajduje się w tej chwili w powietrzu. Jest teraz dokładnie dziewiąta trzydzieści trzy. Za trzynaście minut mamy wystrzelić pierwszą rakietę, potem dwie inne, w odstępach trzydziestosekundowych. O godzinie dziewiątej czterdzieści osiem zapalimy ładunek magnezji w miejscu, gdzie ma dokonać zrzutu. Ma to być co najmniej dwieście metrów od traktora. Joss słuchał uważnie jeszcze przez kilkanaście sekund, wreszcie spojrzał na mnie z uśmiechem: Przekazują nam, że jak tylko zapalimy magnezję, musimy szybko uciekać z tego miejsca, żeby nie zarobić paru guzów na głowie. Nie wiedziałem, co mówić, nie wiedziałem, na co patrzeć: takie chwile jak ta są bardzo rzadkie w życiu. Wydaje mi się, że nie zdawaliśmy sobie jeszcze sprawy z tego, jak wiele miejsca w naszym życiu zajął Teodor Mahler i jak ważna stała się dla nas sprawa uratowania go od śmierci. Hillcrest instynktownie zrozumiał nasze uczucia. Odezwał się spokojnie: Przykro mi, że nie mogliście otrzymać tego zrzutu wcześniej, ale lotniskowiec odmówił wysłania samolotu, nie mając pewności, czy Mahler jeszcze żyje. Zrzut z małej wysokości na zupełnie nieznany teren jest naprawdę ryzykownym przedsięwzięciem.

(Reklama: praca niania opieka opiekunka )
